
Żyjąc w pośpiechu i pogoni nie zwracamy uwagi na detale jakimi obdarza nas świat. Widzimy słońce, niebo, horyzont,
a pośród nich tworzymy sobie miejsce do życia. Budujemy miasta, piękną architekturę, budynki, drogi, dążąc do idealnego stanu i wiecznej trwałości. Chcemy żyć jak najdłużej. Dbamy o siebie, własne ciało, aby było piękne, w jak najlepszej formie. Tworzymy bogów i religie aby poczuć się lepiej, szukając ukojenia, wierząc że istnieje świat transcendentalny w którym czeka nas nagroda i nieśmiertelność. Jednak to wszystko jest zaledwie naszą wizją świata. Wizją człowieka ograniczonego przez zmysły, który dostrzega zaledwie trzy milimetry z dziesiątek metrów całego widma promieniowania elektromagnetycznego. I właśnie o tym jest ten projekt.


















To próba pogodzenia z nieuchronnym przemijaniem i akt zawierzenia swojego losu nieznanym potężnym prawom natury. Jesteśmy we wszechświecie jak ta pszczoła, której percepcja nigdy nie pozwoli pojąć, że produkuje miód dla pszczelarza. Fotografując siebie zbliżam się do natury, do niszczejącej materii i porzuconych budynków. Do chaosu i porządku w ciągłym ruchu. Przełamuje przy tym lęk i opór. Przestaję być tylko obserwatorem a staję się jej integralną częścią. Jednoczę się z nią z cyklami narodzin, rozkwitu i umierania. Nie rozumiem wszystkiego, ale odnajduję w tym spokój, wiem że będzie dobrze. Bo nic nie jest złe co jest w zgodzie z naturą. Projekt w całości powstał w technice analogowej z wykorzystaniem aparatu średnioformatowego. Docelową formą prezentacji są autorskie odbitki żelatynowo-srebrowe na papierze barytowym. W celu prezentacji prace przefotografowano.
Każda fotografia dostępna w portfolio może stać się częścią Państwa prywatnej kolekcji. Aby wskazać interesujące zdjęcia, proszę zwrócić uwagę na numer każdego zdjęcia w danym cyklu, który pojawia się po jego powiększeniu.